Jak ograniczyć koszty prowadzenia sklepu internetowego
Prowadzenie sklepu internetowego generuje koszty stałe, zmienne oraz jednorazowe i bardzo łatwo pozwolić, żeby suma tych wydatków rosła szybciej niż sprzedaż. Abonament za oprogramowanie, prowizje od płatności, koszty wysyłek, czas poświęcony na obsługę klientów, budżet reklamowy – każdy z tych obszarów ma swoje luki, przez które pieniądze „wyciekają” bez potrzeby. Poniżej znajdziesz sześć konkretnych obszarów kosztowych z praktycznymi wskazówkami, jak je zredukować bez obniżania jakości obsługi i bez rezygnowania z funkcji, których naprawdę potrzebujesz.
Z tego artykułu dowiesz się m.in.:
- gdzie najczęściej „uciekają” pieniądze w sklepie internetowym,
- jak wybrać oprogramowanie sklepu, żeby nie przepłacać od pierwszego dnia,
- jak obniżyć koszt wysyłek bez podpisywania umów z kurierami,
- jak zredukować prowizje od płatności przy rosnącej liczbie zamówień,
- które działania marketingowe nie wymagają budżetu reklamowego,
- co możesz dostać za darmo w ramach dobrego oprogramowania sklepowego.
Najważniejsze informacje
- Oprogramowanie sklepu w modelu SaaS jest tańsze niż wdrożenie dedykowane i nie wymaga budżetu na utrzymanie serwera oraz aktualizacje.
- Broker kurierski bez umowy pozwala nadawać przesyłki w cenach zbliżonych do stawek dla dużych nadawców bez deklarowania wolumenu.
- Prowizja od płatności online różni się między operatorami, a wybór odpowiedniego może zaoszczędzić kilkanaście procent kosztów transakcyjnych przy dużej liczbie zamówień.
- Automatyczne powiadomienia e-mail i SMS po zmianie statusu zamówienia eliminują znaczną część zapytań klientów do obsługi, co redukuje czas, a ponadto koszt pracy serwisów.
- Blog, newsletter i kody rabatowe to darmowe kanały marketingowe dostępne w Sellingo bez dodatkowych opłat.
Gdzie „uciekają” pieniądze w sklepie internetowym?
Właściciele sklepów internetowych rzadko spędzają sporo czasu nad jedną fakturą. Koszty są rozproszone: abonament za oprogramowanie, prowizja od każdej transakcji, należność za każdą wysłaną paczki, czas poświęcony na odpowiadanie klientom, budżet na reklamy, a także wydatki na dokumenty prawne. Każdy z tych elementów z osobna wydaje się niewielki. Razem (szczególnie przy rosnącej liczbie zamówień) tworzą realny ciężar dla marży.
Dobra wiadomość jest taka, że większość tych należności można zredukować bez rezygnowania z czegokolwiek istotnego. Wystarczy wiedzieć, gdzie szukać luk.
1. Oprogramowanie sklepu – SaaS zamiast drogiego wdrożenia
Największy jednorazowy błąd kosztowy przy zakładaniu sklepu to wybór drogiego specjalnie zaprojektowanego wdrożenia, gdy model SaaS zapewnia te same funkcje w niewielkiej cenie. Sklep dedykowany kosztuje od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych na start, a do tego dochodzi hosting, aktualizacje, bezpieczeństwo i programista przy każdej zmianie. Model SaaS (Software as a Service), czyli sklep w chmurze w abonamencie, przenosi te koszty na dostawcę oprogramowania.
W Sellingo plany abonamentowe zaczynają się od 69 zł netto miesięcznie. Jeśli opłacisz pierwszy rok z góry, cena spada do 25 zł netto miesięcznie przy planie Start lub 29 zł netto miesięcznie przy planach Standard i Premium. W abonamencie masz: nielimitowane produkty, zamówienia, brak prowizji od sprzedaży, darmowe SSL, bezpłatną domenę na rok (jednorazowy koszt aktywacji 18 zł netto), aktualizacje i wsparcie techniczne.
Drugi sposób na obniżenie kosztu oprogramowania to unikanie płacenia osobno za funkcje, które powinny być wbudowane. Newsletter, kody rabatowe, moduł poczty, statystyki, importer produktów, integracja z Allegro oraz porównywarkami – w Sellingo są w każdym planie, bez dodatkowych opłat.
2. Wysyłki – broker kurierski zamiast indywidualnej umowy
Wydatki poniesione na wysyłki to dla wielu sklepów największy koszt zmienny, czyli ten, który rośnie proporcjonalnie do liczby zamówień. Podpisanie indywidualnej umowy z kurierem wymaga deklarowania miesięcznego wolumenu paczek i zobowiązania na czas określony. Małe sklepy rzadko mają pozycję negocjacyjną pozwalającą uzyskać dobre stawki.
Alternatywą jest broker kurierski – platforma, która agreguje wolumen wielu nadawców oraz dzięki temu oferuje stawki zbliżone do tych dla dużych klientów. Sendego.pl, zintegrowane domyślnie z panelem wysyłkowym Sellingo, pozwala nadawać przesyłki InPost Kurier i DHL już od 9,65 zł netto bez podpisywania żadnej umowy i bez deklarowania liczby paczek. Płacisz za każdą przesyłkę z doładowanego portfela.
Trzy dodatkowe sposoby na obniżenie kosztu wysyłek:
Przesyłki paczkomatowe są tańsze od kurierskich od drzwi do drzwi – tam, gdzie klient może odebrać paczkę z automatu, warto to umożliwić i zachęcić do wyboru tej opcji np. darmową dostawą od określonej kwoty zamówienia.
Gabaryty mają znaczenie. Kurierzy stosują wagę gabarytową – jeśli karton jest za duży w stosunku do zawartości, płacisz jak za cięższy towar. Optymalizacja opakowań przy tym samym produkcie może realnie obniżyć zapłatę za wysyłkę.
Próg darmowej dostawy podnosi wartość koszyka. Kupujący, który wie, że do darmowej dostawy brakuje mu 20 zł, chętnie dodaje kolejny produkt. To nie jest koszt dla sklepu – to przeniesienie kwoty za wysyłkę na zamówienie o wyższej wartości.
3. Płatności – prowizja, która rośnie z każdym zamówieniem
Prowizja od płatności online wygląda niepozornie przy jednym zamówieniu. Przy stu zleceniach dziennie gwarantuje odczuwalną różnicę. Dlatego wybór operatora i warunki scalania kosztów mają bezpośredni wpływ na marżę.
W Sellingo integracja z płatnościami obejmuje: Tpay, DotPay, PayU, PayPal, Przelewy24 i Raty Santander. Przy integracji przez Sellingo prowizja wynosi 1,4% u Tpay i 1,6% u DotPay – to stawki wynikające z wynegocjowanych przez eSprzedaż warunków dla klientów platformy. Dla porównania: detaliczne stawki operatorów dla nowych sklepów wynoszą orientacyjnie 2-2,5%.
Warto też zadbać o to, żeby BLIK był dostępny od pierwszego dnia. To najczęściej używana metoda zapłaty online w Polsce – brak BLIK-a w koszyku zwiększa liczbę porzuconych zamówień, a te z kolei stanową koszt pozyskania klienta bez przychodu ze sprzedaży.
4. Obsługa klienta – automatyzacja zamiast dodatkowego etatu
Obsługa klienta w sklepie internetowym generuje należności w dwóch postaciach: czasu właściciela i (przy większej skali) wynagrodzenia pracownika. Większość zapytań klientów dotyczy tych samych tematów: gdzie jest paczka, jak zwrócić produkt, czy zamówienie zostało przyjęte.
Automatyzacja nawet połowy z tych zapytań to realna oszczędność godzin tygodniowo. W panelu Sellingo automatyczne powiadomienia e-mail i SMS po każdej zmianie statusu zamówienia działają bez udziału sprzedawcy. Klient dostaje informację o przyjęciu dyspozycji, nadaniu paczki i numerze przesyłki, jeszcze zanim zdąży zapytać.
Kolejny krok to przygotowanie bazy szablonów odpowiedzi na najczęstsze pytania. Trzydzieści gotowych wzorów w module poczty Sellingo eliminuje konieczność pisania każdej odpowiedzi od nowa. Raz napisane, a używane wielokrotnie – to szczególnie ważne, gdy obsługujesz zamówienia samodzielnie i czas jest Twoim najcenniejszym zasobem.
5. Marketing – darmowe kanały, które działają
Budżet reklamowy to koszt, który przy braku kontroli rośnie bez wyraźnego efektu. Zanim wydasz złotówkę na reklamy płatne, warto wyczerpać darmowe kanały, ponieważ one przy regularnym prowadzeniu generują ruch bez bieżącego kosztu.
Trzy darmowe kanały marketingowe dostępne bezpośrednio w Sellingo:
Blog w sklepie (zakładka Aktualności) pozwala publikować artykuły poradnikowe, które pozycjonują sklep na frazy opisujące problemy rozwiązywane przez Twoje produkty. Raz opublikowany artykuł generuje ruch przez miesiące i lata bez żadnych dodatkowych wydatków.
Newsletter i kody rabatowe pozwalają utrzymywać kontakt z klientami, którzy już kupili. Kontrahent powracający kosztuje wielokrotnie mniej niż pozyskanie nowego. Kody rabatowe wysyłane automatycznie po zapisaniu się do newslettera budują bazę odbiorców, do których możesz dotrzeć bezkosztowo przy każdej akcji promocyjnej.
SEO i metatagi – Sellingo pozwala konfigurować meta tytuły i opisy dla każdej podstrony sklepu: strony głównej, kategorii i produktów. Dobrze uzupełnione metatagi to praca jednorazowa, która przez lata obniża koszt pozyskiwania klientów z Google.
6. Koszty prawno-administracyjne – co możesz dostać za darmo
Sklep internetowy wymaga regulaminu zgodnego z przepisami, polityki prywatności, certyfikatu SSL i – przy bardziej zaawansowanej działalności – dostosowania do RODO. Zlecenie tych dokumentów prawnikowi kosztuje od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
W Sellingo właściciele sklepów korzystających z płatnych planów otrzymują darmowy wzór regulaminu i polityki prywatności. Jest on zgodny z obowiązującymi przepisami, gotowy do wdrożenia po dostosowaniu do specyfiki sklepu. To nie substytut porady prawnej w skomplikowanych przypadkach, ale dla większości standardowych sklepów B2C stanowi wystarczający punkt startowy.
Certyfikat SSL – niezbędny do działania sklepu pod adresem HTTPS – jest bezpłatny w każdym planie Sellingo. Instalacja zewnętrznego certyfikatu (np. rozszerzonego EV) to opcja płatna (200 zł), ale nie jest konieczna dla większości sklepów detalicznych.
Darmowa domena na rok jest dołączona do każdego płatnego planu. Jednorazowy koszt aktywacji wynosi 18 zł netto, a w kolejnych latach domena odnawiana jest na warunkach standardowych.
Podsumowanie
Koszty prowadzenia sklepu internetowego można ograniczyć w każdym z sześciu obszarów opisanych w tym artykule, a przede wszystkim bez obniżania jakości obsługi klientów i bez rezygnowania z funkcji, które realnie pomagają sprzedawać. Model SaaS zamiast drogiego wdrożenia, broker kurierski zamiast indywidualnej umowy z kurierem, prowizje płatnicze wynegocjowane przez platformę, automatyzacja obsługi zamówień, darmowe kanały marketingowe i dokumenty prawne w cenie abonamentu – to sześć konkretnych działań, z których każde da się wdrożyć bez zewnętrznych specjalistów i bez posiadania dużego budżetu.
FAQ
Ile kosztuje prowadzenie sklepu internetowego miesięcznie?
Minimalny koszt zależy od wybranego modelu. W Sellingo plan Start kosztuje 69 zł netto miesięcznie bądź 25 zł netto miesięcznie przy pierwszej płatności za rok z góry. Do tego dochodzą koszty zmienne: prowizje od płatności (1,4% przy Tpay przez Sellingo) i należności za wysyłki (od 9,65 zł netto za przesyłkę przez Sendego). Koszty stałe związane z oprogramowaniem są więc niskie i przewidywalne od pierwszego dnia.
Czy sklep internetowy na SaaS jest tańszy od dedykowanego?
W zdecydowanej większości przypadków – tak. Sklep dedykowany generuje jednorazowy koszt wdrożenia (od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych), do tego dochodzą koszty hostingu, aktualizacji i programisty przy każdej zmianie. SaaS przenosi te wydatki na dostawcę platformy – płacisz abonament i nie martwisz się infrastrukturą techniczną.
Jak obniżyć koszty wysyłek bez podpisywania umowy z kurierem?
Broker kurierski to platforma, która agreguje wolumen wielu nadawców i oferuje stawki zbliżone do tych dla dużych klientów. Sendego.pl, zintegrowane z Sellingo, pozwala nadawać przesyłki InPost i DHL od 9,65 zł netto bez umowy i bez deklarowania miesięcznego wolumenu paczek. Płacisz z doładowanego portfela za każdą przesyłkę osobno.
Czy w Sellingo są ukryte koszty?
Sellingo nie pobiera prowizji od sprzedaży i nie ma ukrytych opłat w abonamencie. Dodatkowe należności to: aktywacja domeny (18 zł netto jednorazowo), instalacja zewnętrznego certyfikatu SSL (200 zł, nieobowiązkowe) oraz moduł B2B (dodatkowo płatny). Wszystkie pozostałe funkcje, a więc newsletter, kody rabatowe, integracja z Allegro, importer produktów, statystyki, wsparcie, są wliczone w abonament.
Jakie działania marketingowe nie wymagają budżetu w sklepie internetowym?
Blog w sklepie pozycjonujący na frazy produktowe, newsletter do klientów, którzy wyrazili zgodę na komunikację, kody rabatowe budujące bazę subskrybentów, optymalizacja metatagów dla produktów i kategorii oraz sprzedaż na Allegro z synchronizacją stanów – to kanały generujące ruch i sprzedaż bez bieżącego budżetu reklamowego.
Źródła: